... za irlandzkim Guinnessem powziąłem desperacki krok. Kupiłem Guinnessa w polskim sklepie. Niby wszysko się zgadzało. Czarna puszka, widget, zawartość alko tylko 4,2%. Niestety, niestety, niestety. Pan G. z Dublina ma rację :-) Guinness tylko w Irlandii jest prawidłowy reszta to badziew. Już proces tworzenia się piany był jakiś dupiaty. Smak był beznadziejny, jakiś taki ordynarnie alkoholowy. Porażka.
Na pocieszkę reklama.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz